Historia reklamy w Polsce - kiedy naprawdę się zaczęła?

Aleksander Kaczmarek 15 czerwca 2026
Stylizacja w stylu lat 80. na tle stosu kolorowych telewizorów. To jak pierwsza reklama w Polsce, która przyciąga wzrok!

Spis treści

Historia reklamy w Polsce nie zaczyna się od jednego głośnego spotu, tylko od prostych form przekonywania: ogłoszeń, szyldów, druków i komunikatów handlowych. Gdy patrzy się na nią uczciwie, trzeba od razu rozdzielić pierwsze ślady reklamy prasowej, radiowej, kinowej i telewizyjnej, bo każdy z tych etapów daje inną odpowiedź. To rozróżnienie ma znaczenie nie tylko dla ciekawych historii mediów, ale też dla osób, które chcą rozumieć, jak naprawdę rodzi się skuteczna komunikacja sprzedażowa.

Najważniejsze daty i odpowiedź w skrócie

  • Najbezpieczniejszy punkt startowy dla reklamy prasowej na ziemiach polskich to 1661 rok i „Merkuriusz Polski”.
  • Wcześniejszy trop, o którym wspominają opracowania, to 1557 rok i najstarsza znana ulotka.
  • Pierwsza reklama radiowa została wyemitowana 3 maja 1927 roku w Poznaniu.
  • Reklama kinowa pojawia się w obiegu popularnym jako zjawisko międzywojenne, często wskazywany jest rok 1936.
  • Reklama telewizyjna weszła do Polski później, w latach 50. XX wieku.
  • Jedna data nie wystarcza, jeśli nie doprecyzujesz medium, o które pytasz.

Skąd bierze się spór o początek reklamy

Jeśli mam odpowiedzieć precyzyjnie, to nie ma jednej daty, która zamykałaby cały temat. Inaczej wyglądają początki reklamy drukowanej, inaczej radiowej, a jeszcze inaczej kinowej czy telewizyjnej. Dlatego pytanie o „pierwszą reklamę” trzeba czytać w kontekście medium, bo bez tego łatwo pomylić najstarszy ślad promocji z pierwszym zorganizowanym przekazem reklamowym.

W praktyce rozdzielam ten temat na trzy warstwy. Najpierw są formy przedprasowe, czyli szyldy, obwieszczenia, nawoływanie na targach i ulotki. Potem przychodzi druk periodyczny, który pozwala reklamie się powtarzać i utrwalać. Na końcu pojawiają się media masowe, które zmieniają skalę i tempo całej branży.

To ważne także dlatego, że „pierwsza reklama” nie zawsze znaczy to samo. Ktoś może mieć na myśli najstarszy zachowany druk, ktoś inny pierwszą reklamę w gazecie, a ktoś jeszcze pierwszy spot radiowy. I właśnie od tej niejednoznaczności zaczyna się cała historia.

Kolaż z pierwsza reklama w Polsce:

Merkuriusz Polski wyznaczył początek reklamy prasowej

Jeśli szukam najpewniejszego punktu odniesienia dla reklamy prasowej na ziemiach polskich, wskazuję 1661 rok i „Merkuriusz Polski”. To pierwsze regularnie wydawane czasopismo w języku polskim, a zarazem symbol narodzin polskiej prasy. Nie była to reklama w dzisiejszym sensie, ale właśnie taki periodyk stworzył warunki, w których ogłoszenia i komunikaty handlowe mogły działać regularnie, a nie tylko okazjonalnie.

Wcześniej istniały formy ulotne. W opracowaniach o historii reklamy pojawia się nawet 1557 rok jako data najstarszej znanej ulotki. Ja traktuję to jako ważny, ale jeszcze wstępny etap: ślad promocji istniał, lecz nie był jeszcze osadzony w stałym rynku medialnym. Dopiero druk periodyczny dał reklamie trzy rzeczy, których wcześniej brakowało: powtarzalność, archiwizację i szerszy zasięg.

  • Powtarzalność pozwoliła wracać do tej samej oferty w kolejnych numerach.
  • Archiwizacja sprawiła, że przekaz można było zachować i porównać.
  • Zasięg przestał kończyć się na jednym targu albo jednej ulicy.

To dlatego „Merkuriusz Polski” ma dla historii reklamy tak duże znaczenie. Nie chodzi tylko o samą gazetę, ale o moment, w którym reklama zaczęła przypominać system, a nie pojedynczy gest. Z tej logiki bardzo naturalnie wyrasta następny etap, czyli wejście reklamy do radia i innych mediów masowych.

Jak reklama przeskakiwała między mediami

Kiedy reklama zaczęła korzystać z radia, kina i telewizji, zmienił się nie tylko nośnik, ale też rytm oddziaływania. Nagle nie trzeba było liczyć na to, że odbiorca sam natknie się na druk albo przejdzie obok szyldu. Komunikat mógł wejść do domu, do codziennego odsłuchu albo do seansu filmowego. To był jakościowy skok, nie tylko techniczna zmiana kanału.

Moment Nośnik Co się pojawiło Dlaczego to ważne
1557 ulotka drukowana Najstarsza znana ulotka przywoływana w opracowaniach o polskiej reklamie Pokazuje, że promocja drukowana istniała przed prasą regularną
1661 prasa „Merkuriusz Polski”, pierwszy regularny periodyk po polsku To początek zorganizowanej reklamy prasowej
3 maja 1927 radio Pierwsza reklama radiowa w Polsce, wyemitowana w Poznaniu Reklama zaczęła mówić do szerokiej publiczności naraz
lata 30. XX wieku kino Reklama przed seansem, w popularnych opracowaniach często wskazywany jest rok 1936 Obraz ruchomy wprowadził emocje i narrację do przekazu sprzedażowego
lata 50. XX wieku telewizja Pierwsze emisje reklam telewizyjnych Reklama weszła do masowego domu i zyskała nową skalę oddziaływania

Ta oś czasu pokazuje rzecz prostą, ale bardzo ważną dla marketingu: reklama rozwija się wtedy, gdy trafia do medium, które ludzie już realnie konsumują. Nie odwrotnie. Najpierw pojawia się kanał, potem format, a dopiero na końcu stabilny model sprzedażowy. I dokładnie to samo widać dziś w kampaniach cyfrowych, tylko zamiast prasy, radia i telewizji mamy feedy, wyszukiwarki, wideo i mailingi.

Czego ta historia uczy dzisiejszy marketing

Gdy patrzę na początki reklamy z perspektywy biznesu, widzę kilka lekcji, które w 2026 roku nadal są aktualne. Najważniejsza jest taka, że skuteczność nie rodzi się z samej głośności. Rodzi się z dopasowania formy do miejsca, w którym odbiorca jest gotowy zareagować. To dlatego jedne kampanie działają od razu, a inne mimo dobrego pomysłu giną bez śladu.

  • Format musi pasować do zachowania odbiorcy. Tekst sprawdza się inaczej niż dźwięk, a dźwięk inaczej niż obraz ruchomy.
  • Regularność wygrywa z jednorazowym efektem. Reklama zaczyna budować sprzedaż wtedy, gdy można ją powtórzyć i utrzymać w czasie.
  • Kontekst ma większe znaczenie, niż wielu marketerów zakłada. Ten sam komunikat w gazecie, radiu i wideo działa inaczej, bo odbiorca wchodzi w inny tryb uwagi.
  • Archiwizacja przekazu buduje rynek. Gdy reklama staje się możliwa do zapisania, porównania i rozwijania, można zacząć myśleć o strategii, a nie tylko o pojedynczej emisji.

W praktyce właśnie dlatego historia reklamy jest tak użyteczna dla osób z marketingu i sprzedaży. Pokazuje, że przewagę daje nie sama nowość, ale umiejętność wejścia w nośnik, który już ma zaufanie, zasięg i rytm używania. Z tego wynikają też najczęstsze nieporozumienia wokół samego początku reklamy w Polsce.

Najczęstsze pomyłki przy datowaniu początku reklamy

Największy błąd polega na tym, że ktoś próbuje przypisać jedną datę całemu zjawisku. To nie działa, bo reklama ma kilka początków zależnie od tego, czy mówimy o druku, radiu, kinie czy telewizji. Drugi błąd to mieszanie reklamy z ogólną komunikacją handlową. Szyld karczmy, głośne nawoływanie kupca i ogłoszenie w gazecie są ze sobą spokrewnione, ale nie są tym samym etapem rozwoju.

Ja zwykle pilnuję czterech rozróżnień:

  • pierwszy zachowany ślad nie jest tym samym co pierwszy masowy przekaz;
  • reklama prasowa nie jest tym samym co reklama radiowa;
  • reklama kinowa i telewizyjna mają własne, późniejsze początki;
  • „pierwsza” bywa skrótem myślowym, który trzeba doprecyzować, zanim stanie się prawdą historyczną.

Właśnie dlatego w obiegu pojawiają się różne daty: 1557, 1661, 1927, 1936 czy lata 50. XX wieku. Każda z nich może być poprawna, ale tylko wtedy, gdy wiadomo, o jakim nośniku mówimy. To najprostszy sposób, żeby nie popaść w uproszczenie, które ładnie brzmi, ale niewiele wyjaśnia.

Co warto zapamiętać, gdy patrzysz na reklamę jak na narzędzie sprzedaży

Jeżeli miałbym sprowadzić całą tę historię do jednej praktycznej lekcji, powiedziałbym tak: reklama zaczęła działać naprawdę wtedy, gdy trafiła w medium, które odbiorca już umiał czytać, słuchać albo oglądać. Od Merkuriusza po radio i telewizję zmieniły się narzędzia, ale nie zmieniła się zasada: najpierw trzeba zdobyć uwagę, potem przekonać do działania. Dla firmy oznacza to jedno - nie szukać najgłośniejszej formy, tylko tej, którą da się utrzymać, powtórzyć i sensownie połączyć ze sprzedażą.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najbezpieczniejszy punkt startowy to 1661 rok i Merkuriusz Polski. To pierwszy regularnie wydawany periodyk po polsku, więc właśnie on wyznacza początek zorganizowanej reklamy prasowej. Wcześniejsza data 1557 dotyczy najstarszej znanej ulotki, ale nie jeszcze prasy regularnej.

Bo 1557 oznacza ślad promocji ulotnej, a nie działanie w stałym rynku medialnym. Autor traktuje tę datę jako ważny, ale wstępny etap. Dopiero druk periodyczny dał reklamie powtarzalność, archiwizację i szerszy zasięg.

Pierwsza reklama radiowa w Polsce została wyemitowana 3 maja 1927 roku w Poznaniu. To był moment, w którym reklama zaczęła docierać do szerokiej publiczności naraz, bez zależności od prasy czy przechodniów na ulicy.

Reklama kinowa pojawia się w obiegu międzywojennym, a w popularnych opracowaniach często wskazuje się rok 1936. Telewizja przyszła później, w latach 50. XX wieku, i przeniosła reklamę do masowego domu. Kino wnosiło emocje i narrację, a telewizja dała przekazowi jeszcze większą skalę oddziaływania.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

radio
ulotka
prasa
kino
telewizja
Autor Aleksander Kaczmarek
Aleksander Kaczmarek
Nazywam się Aleksander Kaczmarek i od 7 lat zgłębiam tajniki biznesu, handlu oraz innowacji cyfrowych. Moja przygoda z tymi dziedzinami zaczęła się od fascynacji tym, jak technologia kształtuje współczesny świat gospodarki i jak nowe narzędzia otwierają drzwi do nieznanych dotąd możliwości. Szczególnie interesuje mnie to, w jaki sposób firmy mogą wykorzystać potencjał cyfryzacji do rozwoju, optymalizacji procesów i budowania silniejszych relacji z klientami. Staram się, aby moje teksty były nie tylko rzetelne i oparte na aktualnych danych, ale przede wszystkim zrozumiałe dla każdego, kto chce lepiej odnaleźć się w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości biznesowej. Analizuję trendy, porównuję rozwiązania i wyjaśniam złożone zagadnienia w sposób przystępny, by pomóc Ci zrozumieć, co naprawdę ma znaczenie dla przyszłości Twojego biznesu.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz